Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lifestyle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Poznań zaprasza - Muzeum Rogalowe

Cześć!

Jak widzicie po temacie dziś po raz kolejny chciałybyśmy Was zaprosić do Poznania :) Już wielokrotnie pisałyśmy o atrakcjach oraz wydarzeniach w Poznaniu, tym samym mogę powiedzieć, że dzisiejszy post jest kontynuacją serii "Poznań zaprasza" :)

Dziś chciałybyśmy Wam przybliżyć miejsce, które każdy turysta powinien zobaczyć będąc w Poznaniu. O czym mowa? O Muzeum Rogalowym :) Mam nadzieję, że wybaczycie mi pisanie o tak kalorycznej i odbiegającej od miana zdrowej przekąski :)

O Rogalach Świętomarcińskich pisałyśmy już wcześniej w poście The best of November (tu). Natomiast sam post powstaje jako inspiracja pobytu w Muzeum Rogalowym. Mam dla Was też porcję zdjęć :)

Muzeum zostało otwarte już w kwietniu, ale ja dopiero w tym tygodniu miałam okazję wybrać się na zorganizowany tam pokaz.

Muzeum znajduje się przy samym Starym Rynku, w kamienicy z widokiem na piękny Ratusz oraz Koziołki. Wnętrze muzeum zostało zachowane w stanie niezmienionym od czasu budowy kamienicy.

Sama forma zwiedzania muzeum to po prostu swego rodzaju interaktywny pokaz - słuchamy o tradycjach wypieku rogali, o historii Poznania oraz co najważniejsze bierzemy udział w pokazowym wypieku prawdziwego Rogala Świętomarcińskiego.

Dodatkowo jeśli jesteśmy uczestnikami pokazu zorganizowanego przed godziną 12.00, w samo południe z okien muzeum zobaczymy trykające się Koziołki :)

Uważam, że jest to świetne miejsce dla Poznaniaków choć nie tylko. Serdecznie polecam odwiedzenie muzeum turystom zwiedzającym Poznań. Posłuchacie nie tylko o Rogalach Świętomarcińskich, ale również o gwarze i historii Poznania.

A teraz kilka zdjęć (przepraszam za jakoś, ale nie miałam aparatu ze sobą i został do dyspozycji tylko telefon :) )












poniedziałek, 26 maja 2014

Niedzielne śniadanie

Cześć Wam :)

Czy Wy też tak macie, że niedzielne śniadania różnią się od pozostałych? Ja powiem Wam szczerze, że uwielbiam celebrować niedzielne poranne posiłki. Moim zdaniem to swoiście świąteczne śniadanie :)

Chciałabym Was bardzo serdecznie zaprosić na wspólne śniadaniowanie do Poznania :)

Wczoraj zupełnie przypadkowo znalazłam się na pięknym śniadaniowaniu w Parku Sołackim. Już Wam wyjaśniam ideę i zapraszam Was na porcję zdjęć :)

Niedzielne śniadaniowanie to zorganizowany Targ Śniadaniowy (tu strona FB). Idea jest taka, by przyjść na wspólne śniadanie czy to ze swoim prowiantem czy też po to aby skosztować regionalnych produktów wystawianych na specjalnych stoiskach. Oczywiście głównym celem jest dostarczenie kupującym dobrej jakości produktów, do których nie mamy dostępu "od ręki". Królowały więc świeżo wyciskane soki, najlepsze kiełbasy i wędliny oraz cudownie pachnące chleby. Powiem Wam szczerze, że było tak dużo osób, że do niektórych stoisk ustawiały się spore kolejki.

Bardzo podoba mi się takie śniadaniowanie, zwłaszcza teraz gdy mamy przepiękną pogodę i aż chce się wyjść z łóżka na takie śniadanko. Choć oczywiście nie tylko na śniadanko, bo były też pyszne słodkości :) Oko cieszyły rozkładające się co parę metrów pikniki :)

Poznań na Targ Śniadaniowy zaprasza do dwóch miejsc. W soboty do Parku Kasprowicza, natomiast w niedziele do Parki Sołackiego :)

A teraz obiecane zdjęcia :)























Kolejne Targi Śniadaniowe przed Nami, także już teraz zaplanujcie aktywną niedzielę w Parku Sołackim :)
Gorące pozdrowienia :)

piątek, 23 maja 2014

Fenomen biegania

Hej!

Dziś będzie post podobny formą do posta "Mody jedzeniowe" (tu). I tym razem nie będzie pełen wiedzy a raczej będzie miał formę luźnej notki. Dziś temat "Fenomen biegania". W gruncie rzeczy cały czas zastanawiam się z czego wynika :) Zaczynamy :)

Zacznę od tego, obecnie chyba wszyscy biegają, biegam i ja. Swoją przygodę z bieganiem rozpoczęłam rok temu. Wówczas biegałam kilka razy w tygodniu. Szczerze powiedziawszy bez konkretnego planu treningowego, bez aplikacji "ile kilometrów przebiegłam" i bez specjalnego stroju dla zawodowych biegaczy (poza butami). Ot była to forma aktywności fizycznej, która w tamtym okresie najbardziej mi odpowiadała. Jeśli śledzicie Naszego bloga na bieżąco, zdradziłam już jakiś czas temu, że zaprzestałam tak regularnego biegania i obecnie biegam tylko okazjonalnie.



Jednak z każdej strony słyszę o bieganiu. Otwieram bloga mojej ulubionej blogerki lifstylowej a tam "Zachęcam Was do biegania", włączam tv a tam celebrytki informują, jak się świetnie czują po przebiegnięciu 10 km, wychodzę w niedzielę na spacer a tu kolejny maraton, półmaraton, bieg uliczny itp. Jak to się stało, że ze z mało popularnej aktywności fizycznej bieganie jest teraz najpowszechniejszym sportem? Czy kiedyś było tak, że ludzie nie biegali? Co stało się momentem przełomowym na korzyść biegania? Wszystko to składa się na jedno pytanie: z czego wynika fenomen biegania? Po prostu dlaczego jest najchętniej wybieraną aktywnością fizyczną?  Uff :)

Bardzo popularne jest stwierdzenie, że "biegać może każdy". Oczywiście, gdy nie mamy poważnych przeciwwskazań dotyczących biegania, wystarczy założyć adidasy i biec przed siebie. Ale nie tak hop. Co z tymi butami? Nie będę tutaj rozpisywała się w charakterystyce butów odpowiednich do biegania, bo to po pierwsze nie moja działka, a poza tym w Internecie jest już tyle informacji, że nie chcę ich powielać (polecam blog Kobiety biegają tu).  Fakt, faktem buty odpowiednie do biegania powinniśmy mieć, natomiast reszta stroju wg mnie pozostaje dowolna. Jeśli biegamy tylko i wyłącznie rekreacyjnie, na sam początek koszulka i krótkie lekkie spodenki w zupełności wystarczą. Tym samym pojawia się pierwszy aspekty fenomenu biegania - nie potrzebujemy wyspecjalizowanego stroju do tej aktywności fizycznej. Uważam jednak, że firmy produkujące odzież i obuwie sportowe zręcznie wykorzystują fakt, że bieganie stało się tak popularne. Niektórzy zaczynają kupować chętniej ubrania do biegania niż do chodzenia "na co dzień" :)



Wróćmy do "biegać każdy może".. a no może, bo do biegania nie potrzebujemy drogiego karnetu na siłownię czy wyspecjalizowanego sprzętu. Bieganie nie wymaga od nas tych inwestycji. Wydaje mi się, że to również może być przyczyna tak popularyzowania tego sportu. Każdy z Nas decydując się na jakąkolwiek aktywność fizyczną, działa w pewien sposób pod wpływem chwili. Czujemy się po prostu bardzo zmotywowani tu i teraz. Nie bez przyczyny nie chcemy od samego początku inwestować w sprzęt, bo "niech czasem mi się odmyśli", "niech czasem mi się to jednak nie spodoba". Bieganie nie wymaga inwestycji, możemy spróbować raz i jeśli nam się spodoba ćwiczyć możemy dalej, jeśli nie w zawsze możemy po prostu nie planować kolejnych treningów. Kolejny plus dla biegania.

Wydaje się, że marketingowcy i nie tylko bardzo sprytnie wychwycili potrzeby biegaczy. Jak grzyby po deszczu z dnia na dzień pojawiają się aplikacje na telefony, które pomagają Nam podczas biegania czy to mierząc przebytą trasę i czas czy to ilość spalonych kilokalorii. Jedna z bardziej popularnych jest Endomondo (nie ma chyba biegającej osoby, która nie korzystałaby z tej aplikacji). To kolejny dowód na to, że przy takiej "pomocy", przy pełnej kontroli Naszego biegu, chętniej wybieramy tę aktywność fizyczną niż na przykład pływanie :)



Kolejną przewagą biegania nad innymi aktywnościami fizycznymi jest fakt, że biegać możemy praktycznie wszędzie :) Szczególnie teraz wiosną chętniej obserwujemy otaczającą nas przyrodę. Biegając nie jesteśmy zamknięci w czterech ścianach sali gimnastycznej czy siłowni. Biegając na łonie natury wszystkimi zmysłami chłoniemy każdy element otoczenia. Wydaję mi się, że jest to bardzo duża korzyść przemawiająca za bieganiem. Każdego dnia jesteśmy tak zabiegani, że często nie obserwujemy, że zazielenił się już Nasz ulubiony park. Wówczas podczas biegania jest dobra okazja by pomyśleć o sprawach, które w ciągu dnia gdzieś nam umykają.



Pojawia się tylko pytanie? Dlaczego właśnie teraz bieganie stało się takie modne? Czy kiedyś ludzie nie biegali? Nasuwa mi się jedno wytłumaczenie: wydaję mi się, że w społeczeństwie w jakim żyjemy często nawet nie zdając sobie sprawy, robiąc pewne rzeczy i tak chcemy sobie to uprościć i tak oczekujemy wygody. Tak samo może być z bieganiem. Ponieważ do biegania nie potrzeba wiele, ponieważ specjaliści tak bardzo ułatwiają Nam wykonywanie tej aktywności fizycznej chętniej przekonujemy się, że właśnie ten rodzaj aktywności fizycznej byłby dla Nas odpowiedni :)

Jeśli Wy macie jakieś przemyślenia dotyczące biegania, jeśli chcecie się podzielić z Nami uwagami z tras biegowych czekamy na Wasze komentarze i wiadomości ;)



niedziela, 20 kwietnia 2014

Świątecznie

Gdy rok temu pisałyśmy wielkanocne posty Nasz blog dopiero raczkował - wielkanocne posty były jednymi z pierwszych.
 Po roku prowadzenia bloga znacie Nas już zdecydowanie lepiej i dlatego tym bardziej czujemy potrzebę złożenia Wam świątecznych życzeń :)

http://www.pytanieomieszkanie.pl/uploads/zdjecia/Wielkanoc_hy_stol.jpg


Życzymy Wam zdrowych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, 
smacznych i zdrowych świątecznych przysmaków, 
radości ze spotkań z najbliższymi, 
odpoczynku od szybkiego tempa dnia codziennego, 
wielu przyjemnych chwil podczas popołudniowego spacerowania. 

Jesteśmy pewne, że wówczas Święta okażą się najprzyjemniejszym czasem :)

A po Świętach?

W zaszłym roku pisałyśmy już o tym jak "dojść do siebie" po świętach (tu). W tym roku pogoda jest iście wiosenna, dlatego szczególnie przypominamy o popołudniowym spacerowaniu :) 
Tymczasem przesyłamy Wam moc uśmiechu i do usłyszenia po Świętach :)







poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Mody jedzeniowe..

Cześć Wam.

Dzisiejszy post jest nieco inny od przedstawianych do tej pory postów na Naszym blogu. Dlaczego? Nie będzie przepełniony wiedzą. Będzie pełen opinii, rozważań sytuacji, rozważań na temat powszechnych zjawisk. Tym samym zapraszamy Was czy to na Facebooku czy to tu na blogu do zostawiania komentarzy ze swoim zdaniem na ten temat, ogólnie do dyskusji. Jeśli spodoba Wam się ten typ postów będziemy je chętnie kontynuować.



Z góry jednak zaznaczam, że post ten ma wyraz obiektywny, bardzo zależy mi na poznaniu Waszych opinii na dane tematy i proszę Was o przeczytanie tego posta do końca :)

Dziś na tapetę bierzemy "mody jedzeniowe". Uważacie, że moda to ślepe podążanie za utartymi sloganami czy raczej coś co w pewien sposób kształtuje jednostkę w społeczeństwie? Przytoczę kilka przykładów trendów pojawiających się w dziedzinie żywności i jedzenia.



Ostatnio zauważałam, że w miarę rozwoju portali społecznościowych rośnie krąg dzielenia się prywatnymi sprawami. Dzielimy się zdjęciami z zakupów i przymierzalni z podpisem "Brać czy nie?", dzielimy się krajobrazem ze spaceru, wyjazdu itp, nikogo też przecież nie dziwi zdjęcie na Instagramie z daniem jakie mamy przed sobą. Zaczęło się od osób publicznych, od osób, które związane są z tematyką jedzenia, obecnie jednak wszyscy chętnie dzielą się zdjęciem czy to porcją lodów czy wyśmienicie podaną kawą czy też zabawami w kuchni podczas gotowania. Szczerze powiem Wam, że ja nie mam żadnego problemu z oglądaniem tego typu zdjęć. Jednak moja koleżanka ostatnio zauważyła, że często te zdjęcia tracą na przesłaniu. Jak dodaje - spotkała się z sytuacją, gdzie podczas kolacji jeden z uczestników fotografował dania swoich współtowarzyszy tłumacząc, że chce mieć zdjęcia "na później" do wrzucenia na portal społecznościowy. To już uważam za przesadę. W pewnym stopniu zdjęcia te nie stają się pamiątką (jaki to przekaz niosą właśnie fotografie) a zwykłym chłamem, którego w internecie jest sporo.





Kolejną modą jaką zauważam jest trend na odwiedzanie kultowych lokali. I nie chodzi mi tutaj o rekomendację jakiegoś miejsca i z tego powodu odwiedzanie go, ale o pojawianie się tam, bo jest to modne. Nie chcę tutaj przytaczać żadnych konkretnych marek i zaznaczam, że nie zamierzam pisać recenzji danych miejsc tudzież zniechęcać Was do ich odwiedzania. Chciałabym jednak przytoczyć przykład poznańskiego bardzo popularnego miejsca serwującego lody. Ot ktoś wpadł na pomysł lodziarni, dobrze rozreklamował to miejsce i cieszą się teraz dużą popularnością. Niby tak, ale.. No właśnie jest ALE. Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że owe lody wcale nie smakują tak dobrze by tłumy osób przewijały się przez to miejsce właśnie z powodu smaku tych lodów. I tutaj właśnie zaczęłam zastanawiać sie czy to właśnie nie moda jedzenia tych lodów, odwiedzania tamtego miejsca powoduje, że poznaniacy tak chętnie odwiedzają Jeżyce. Coś w tym musi być, gdyż na jednym portalu spotkałam się z wpisami: "Słyszałam, że K. A. i Z. idą do xxx, widziałam ich zdjęcie na Facebook'u, idziemy tam też" lub "Idziemy na lody, bo jutro w pracy będzie dyskusja jak smakowały nowe smaki". Moda? Podam inny przykład. Ostatnio w grupie studentów zapanowała moda dzielenia się opiniami na temat hamburgerów. Hamburgery też mi sprawa. Wydaje się jednak, że nie taka błaha. Wyobraźcie sobie, że są osoby, które niejako odwiedzają przeróżne "hamburgerownie" (nie tam zwykłe Mc'D) aby potem dzielić się opiniami ze znajomymi. Jeśli nie znasz menu danego lokalu, jeśli nie jadłeś nigdy hamburgera z dodatkiem np. rukoli to w takim towarzystwie nie masz o czym rozmawiać.

Krótko w jednym zdaniu o kolejnej modzie. Wyzwanie "piwne" na facebooku to też moda :)

Dłużej jednak zatrzymam się przy innej modzie. I tutaj jak każda moda ewidentnie wiem, że mija z biegiem czasu. Co mam na myśli? Diety. Zacznę wymienianie od chociażby diety Dukana, przez dietę dostosowaną do grupy krwi, a na końcu pojawia się i moda na dietę kopenhaską czy śródziemnomorską. Pod lupę wezmę tę najbardziej znaną dietę Dukana. Swego czasu miała ogromne rzesze zwolenników, jednak jak typowa dieta-moda z czasem straciła na jakości. Jak każda dieta zaczyna się od stosowania u osób, które próbowały już wszystkiego, są bardzo zdeterminowane i nic im nie szkodzi aby spróbować. Potem pojawia się chęć stosowania diety u osób, które na początku nie wierzyły w jej skuteczność a widziały efekty u tych pierwszych osób no i się zdecydowały. Na końcu dietę zaczynają stosować osoby, które chcą być trendy - np. koleżanka w pracy stosuje to ja też, choć wcale nie mam ku temu wskazań. Prosty mechanizm, ale bardzo skuteczny by trafić do jak największej liczy odbiorców danej diety. Mechanizm, który po prostu kończy się na grupie osób, które chcą być modne.





Nie za długi już ten post?
Zatem na tym dziś zakończę moje rozważania. Zapraszam Was do dyskusji.

Chciałabym jednak coś jeszcze dodać. Zapewne pojawi się część osób, które powiedzą "nie ważne czy to wg Ciebie moda czy nie, ja coś robię, bo to lubię i sprawia mi to przyjemność". I oczywiście macie rację bardzo często pomijane są nasze pobudki do danych sytuacji a liczy się przyjemność czy potrzeba. Jednak miejcie na uwadze, że w każdej z wyżej wymienionych sytuacji niejako otoczenie wpływa na daną sytuację czy czynność uznaną przeze mnie za modę. Jeśli robicie coś dla siebie i wewnętrznie czujecie, że tego chcecie i potrzebujecie - nie ma tu mowy o chęci bycia trendy :)

OK to już definitywny koniec :)

piątek, 21 lutego 2014

Co masz zrobić jutro zrób dziś :) - motywacja

Dziś temat wydawałoby się zupełnie nie związany z tematyką Naszego bloga. Jednak z doświadczenia wiem, że termin motywacja doskonale wpisuje się w taką tematykę jak odchudzanie, zmiana nawyków żywieniowych czy ogólnie zmiana stylu życia. Te tematy z kolei często poruszamy w Naszych postach :)

Dziś więc troszkę o motywacji.

Zacznę ogólnie: "Zmotywuj się do działania!". Często albo słyszymy to zdanie z ust kogoś innego, czasem też powtarzamy sobie je w myślach. Ale czym jest ta motywacja?

Słowo motywacja składa się z dwóch części: Motyw i Akcja. Aby podjąć działanie (akcję), trzeba mieć do tego odpowiednie motywy. Motywacja jest bardzo ważnym czynnikiem, od którego bardzo często zależy sukces. Jak widzicie poniżej na motywacje może mieć wpływ bardzo wiele czynników.


Jednak najprościej można uogólnić, że motywacja jest jak paliwo. Podobnie jak z paliwem i drogą, im dłuższa – tym więcej i dłużej potrzebujesz trzymać motywację na odpowiednim poziomie. Jeśli poziom motywacji spadnie, zniechęcisz się do działania (tak jak samochód, który bez paliwa stanie).

Każdego człowieka może motywować inna rzecz. Inny tez jest rodzaj motywacji w zależności od rodzaju czynności jaką chcemy wykonać. Jednak naukowo możemy wyróżnić dwa rodzaje motywacji:

MOTYWACJA WEWNĘTRZNA - motywacja ta jest odpowiedzialna za samo działanie i czerpanie przyjemności z tego działania; kierując się nią mamy pewność, że przyczyną działania jest ochota do tego; odpowiada ona za nasz rozwój. Motywacja wewnętrzna to osobiste pragnienia, interesy, samorealizacja.

MOTYWACJA ZEWNĘTRZNA - jest ona ukierunkowana na realizacje czynności ze względu na czekającą nas nagrodę po jej wykonaniu np. kiedy dziecko uczy się, bo rodzice dają mu za dobre oceny pewną kwotę pieniędzy.

Co dalej z tą motywacją?
Motywacja skłania Nas do wykonywania różnych czynności to już wiemy. Wyobraźcie sobie, że dziecko codziennie trzeba motywować aby myło zęby. Z biegiem czasu czynność ta staje się nawykiem. Jak wynika z wielu badań, aby czynność stała się nawykiem, należy powtarzać ją przez 21 dni.



Oczywiście nie wszystkich nawyków musimy się nauczyć poprzez motywację. Niektóre nawyki wyuczyliśmy u siebie bez nadmiernej motywacji do wykonywania ich (na przykład codzienny prysznic :) )

Do najbardziej popularnych działań motywacyjnych należy:
  • wyobrażanie sobie osiągniętego celu,
  • wynagrodzenie,
  • skupienie się na celu. 
Tyle tytułem występu na temat motywacji. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat jak poradzić sobie z odwlekaniem, rutyną czy pozytywnym myśleniem chętnie rozwinę te tematy w kolejnym poscie. 



Dziś jednak chciałabym jeszcze nawiązać do motywacji w zmianie nawyków żywieniowych, w diecie czy codziennej aktywności fizycznej. 

Z pierwszymi promieniami słońca zrzucamy zimowe płaszcze i mamy też ochotę zrzucić te nadprogramowe kilogramy zgromadzone w czasie zimy. W internecie aż roi się od cudownych diet, siłownie zachęcają nas korzystnymi karnetami i bez chwili zawahania decydujemy się na zmiany tak by pozbyć się choćby 5 kilogramów. Po tygodniu jednak zapał Nam spada, bo waga ani drgnie. Co zrobić aby motywacja starczyła Nam aż do osiągnięcia upragnionego celu? 

Pierwszą zasadą dotycząca motywacji jest poszukiwanie motywacji wewnętrznej. To znaczy, że chciejmy schudnąć nie dlatego, że marzymy o sukience 2 rozmiary mniejszej niż dotychczas (choć na początek i ten cel może okazać się dobry). W późniejszym czasie jednak warto pomyśleć o spadku masy ciała w sposób, że robimy to dla siebie, dla własnego zdrowia, dla lepszego samopoczucia! :)

Oczywiście aby motywacja z biegiem czasu nie spadała należy postawić sobie REALNY cel. Nie oszukujmy się nikt nie zgubi 10 kg w tydzień. Podzielmy główny cel na mniejsze cele np. spadek masy ciała 0,8 kg/tydzień. Co w konsekwencji przyczyni się do osiągnięcia głównego celu 10 kg w 12 tygodni :) 

No i nagroda! Oj to motywuje :D Jednak i tutaj jest "haczyk". Po osiągnięciu upragnionego celu nie nagradzajmy się jedzeniem! Nagrodą może być nowe ubranie, karta upominkowa na zabieg upiększający czy sesja zdjęciowa po kuracji odchudzającej :) Te nagrody zdecydowanie bardziej "udowodnią" Nam, że było warto, że wysiłek się opłacił :) 

Aby nie spadła Nam motywacja warto również pomyśleć o stałym odnotowywaniu naszych sukcesów, osiągnięć ale również problemów i porażek. Taki dzienniczek pozwoli Nam na stałe obserwowanie siebie i swoich poczynań :) 


Gotowi? Zatem do dzieła! :) 

wtorek, 24 grudnia 2013

Magia Świąt

Kochani,
Święta to czas szczególny. Po miesiącu przygotowań, pędu, zakupowych szaleństw, przeklinaniu w myślach niekorzystanie załatwionych spraw - nastał ten magiczny czas. U Nas grudzień był bardzo trudnym miesiącem, tym bardziej cieszymy się na chwile wytchnienia.



Wszystkim Naszym Czytelnikom, wiernym Fanom, osobom które wspierają Nas pozytywnymi słowami dotyczącymi bloga chciałybyśmy złożyć najlepsze życzenia świąteczne.

Życzymy Wam spokojnych, pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia,
aby był to dla Was magiczny czas, spędzony w gronie ukochanych osób.
Wszystkie troski i zmartwienia niech w tym czasie Was opuszczą,
a w zamian w Waszych sercach i umysłach niech zagości spokój i radość.
Chciałybyśmy aby każdy z Was czuł się po prostu szczęśliwy :)
Wszystkiego dobrego!




W tym miejscu chciałybyśmy jeszcze podziękować Wam wszystkim, że z Nami jesteście, że swoimi słowami motywujecie Nas do pracy nad blogiem, nad jego ulepszaniem!
Serdecznie Wam dziękujemy!

Sandra i Natalia